Przeskocz do treści

Kraken

Kraken

To zadziwiające miejsce odwiedziliśmy pewnego ciepłego letniego wieczoru. Dlaczego zadziwiające? Już tłumaczę. Nazwałabym to miejsce - bistro. W środku mało przestrzeni, a miejsca siedzące są w większości wysokie - średnio wygodne. Jednak po dłuższym pobycie zaczynam rozumieć zamysł twórców. To jest miejsce, gdzie przychodzicie zjeść szybko, łyknąć coś i możecie iść dalej imprezować. W wystroju króluje drewno i akcenty morskie. Wszystko co jadłam było smaczne. Natomiast uważam, że ceny są nieco przesadzone, jak na ilość otrzymanej porcji. Nad niektórymi daniami można by jeszcze popracować - w szczególności zmniejszyć ilość tłuszczu. Jak pisałam wcześniej dania są na szybko więc część robiona w głębokim tłuszczu.

Krewetki z chorizo

Częstują wyśmienitymi krewetkami z chorizo! Obłęd! W zestawie mamy 2 grzanki. Kosztujemy kalmara w czarnej soczewicy (bardzo tłuste danie). Małże św. Jakuba podane na szpinaku (szpinak niestety też ociekał tłuszczem) z grzankami, a w połówce cytryny otrzymujecie sos. Niezłe, ale ledwo poczułam, że jadłam maleństwa takie 😀 Ogromnie smakował mi tatar ze śledzia, nie ma do czego się przyczepić. Dobrze doprawione z gorczycą, cebulką, śmietaną i czerwonym pieprzem. Kosztowaliśmy również ośmiorniczki z pomidorkami. Dla mnie gumowe, mężowi smakowały. Miejsce fajne, ma swój klimat i na pewno jeszcze tu wrócimy. Dania ładnie podane, ale nie spodziewajcie się dużych porcji. W mojej opinii ceny mogłyby być obniżone choć trochę.

Szprotki

Zapomniałabym! Na dobicie mąż zamówił smażone szprotki. Wybaczcie nie próbowałam, on, przyjaciółka oraz Nori zachwycali się tym tłustym-ostrym przysmakiem.

Ocena
  • Jedzenie
  • Wystrój
  • Nasz ocena
  • Ocena Nori
4

Podsumowanie

Dania ładnie podane, ale nie spodziewajcie się dużych porcji. W mojej opinii ceny mogłyby być obniżone choć trochę. Natomiast miejsce ma świetny klimat, będziemy wracać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *