Przeskocz do treści

iGrek

Grudzień, zimno, ale pięknie - idziemy na spacer na Saską Kępę. Tam na przystań wybieramy restaurację grecką. Oczywiście pytamy, czy można z psem. Miły kelner odpowiada, że serdecznie zaprasza.

Herbata zimowa

Naszą przygodę rozpoczynamy od rozgrzewających i pachnących herbat zimowych. Na przystawkę prosimy o smażone kalmary, a potem ośmiornicę i suvlaki.

Bardzo przyzwoite kalmary, nie za tłuste, podawane z mixem sałat z chlebkiem pita.

Trochę przy ośmiornicy namieszałam - życie nie może być za proste 🙂 Kucharz przewidział ją w wersji z sosem balsamico. Jadłam ją tak kiedyś, dlatego poprosiłam o zmianę. Moim zdaniem sos balsamico (i taka jego ilość) zabija głowonoga, był zdominowany biedny.

Ośmiornica

Tak więc, proszę o wersje bez sosu z sałatką grecką i z opiekanymi ziemniaczkami. Swoją drogą sałatka jak z Grecji. Ośmiornica dobra, ziemniaczki również.

Mój mąż jest absolutnym fanem suvlaków więc nie mogło się bez nich obyć. Mięso wieprzowe przygotowane na grillu z frytkami, smażonym pomidorem i sosem tzatzyki.

Suvlaki

Mięso okazało się być słabo doprawione i niestety dość suche.

Świetnym pomysłem restauracji jest mały regalik/sklepik z produktami greckimi, skusiliśmy się na genialną, jak się później okazało, oliwę z oliwek.

Miłe miejsce jednak popracowałabym nad czystością i wystrojem lokalu, mało grecki, chłodny. Kilka drobnych zmian i byłoby przyjemniej, a przede wszystkim bardziej śródziemnomorsko.

Nori 🙂
  • Ogólna ocena: 4
  • Wystrój: 3
  • Nasza ocena: 4
  • Ocena Nori: 4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *